Bez odwrotu
Wartość ponad złoto które nie wpierdolisz w komis.
Dla kurew, chorągiewek nie istnieje tu kompromis.
Wartość ponad złoto które nie wpierdolisz w komis.
Dla kurew, chorągiewek nie istnieje tu kompromis.
Może mój Boże w innych planach prowadź mnie,
Może będzie tak jak chce, a Ty wiesz jak chce
Przecież czujesz co ja mam tu, a muzyka dzięki niej,
nie wychodzę z tego transu, i wiesz to bierz ją
Nie pierdol mi że słyszałeś już gdzieś to
Idziemy tam gdzie świeci słońce mocno,
zostajemy tam gdzie dobre szczyty rosną
Kochamy życie tak że nie chcemy się już cofnąć
Idziemy wciąż do przodu by nowego świata dotknąć
By się nie potknąć nie stosuj chwytów poniżej pasa
Wędruj
Posłuchaj głosu pośród chaosu, Do przodu figurę posuń Więc żyj jak Kong King. Kong King. Niczego nie bój się już, to jest western (Pokaż kim jesteś)
Zapytasz się więc
Źródło to nieśmiertelne jest, jest, Ciesz się życiem doceń jego gest, Kochaj braci całym serduchem Ciesz się buchem i słuchaj muzy z duchem
Ze 100
Dlatego słuchaj tego rapu CMAZ napędza to, Ty wiesz, że ja zawsze będe, bo na to było powodów chyba kurwa ze sto!
Nie myślę już
Nie myślę już czy tęskni tu ktoś, Jestem tu sam, dobrze to znam Ja idę wciąż tam, nie cofnę się, Wiem czego chcę, wiem czego chce... To jest moja wolność, to jest moje życie, To jest moja wolność, to jest moja wolność...
O wiele wyżej
W miejscach zimnych jak lód ludziom serca kruszę Wskazuję im drogę tam gdzie idą po własną duszę Ile światła mam to dam, muzykę w niebiosach słyszę Nie wierzę już w wolność tam gdzie zakrwawione są krzyże Wiecie co naiwniacy, ja patrzę o wiele wyżej
Serce
Otworzę ci Serce Na pamiątkę byłeś ze mną nie od wczoraj Odpowiednia jest już pora By zaśpiewać mordo sto lat!
Każde drzwi
Respektuj słowo ziomuś które sam wypowiesz I te Czyny które zrobisz tam przed bogiem sam odpowiesz Dobrze wiesz co masz robić Dobrze wiesz czego nie A jak masz wątpliwości o to nie pytaj się mnie
Nie pierwszy raz
Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Jesteś jak obraz i jak zwierzem czasem teżNamalowałem Cię i urodziłem Cię też,Nie pierwszy raz, nie pierwszy razTaki to cud, że gram bez nut,Pełen snów topi się lód Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Nie...
Bez odwrotu
Wartość ponad złoto które nie wpierdolisz w komis. Dla kurew, chorągiewek nie istnieje tu kompromis.
Muszę wiedzieć to dziś
Mój demon pomoże mi przejechać przez to bagno jak trzeba to po trupach które poszły dawno na dno na pamiątkę moich wrażeń zawsze spoglądam na zachód słońce wróci znów tu jutro wiec nie musze juz zyc w strachu ze ciemność się nie skończy gdy świadomość się wyłączy ja nie lękam się już o to boże mój Wszechmogący ja nie lękam się bo wiem ze bedziesz czekal...
Fakir
Biorę w ręcę swe życie Pamiętaj, to ono wszystkiego uczy cię Uważaj na gradobicie Tam na szczycie A na dół się długo leci Nie obchodzą mnie twoje śmieci
Fajerwerki
Świat nie oszalał tylko ludzie szaleją, Płaczą się śmieją, smucą i później znów są radośni. Za sianem pościg, bo tu tak jest w większości. Nie ma się dziwić się jej bo jesteśmy dorośli. Jesteśmy dorośli! Bo jesteśmy dorośli! A gdy chce szaleje, szaleje, szaleje, szaleje, szaleje!
To te bity
Z ulicy kreda znika, bo deszcz w nią przenika. Tylko nie te trzy litery bo to jest unikat. Wiesz, przecież wiesz że ja wyjebane mam
Coś więcej
Jasność, i ciemność. Honor, Imię, Słowo, Ciało Życie, Tętno Prawda…
Skutki uboczne
Gdy przychodzi w końcu czas, abym coś napisał, przychodzi też czas abym cieszył się z życia, chcę cieszyć się z niego chcę pojechać coś pięknego WPADS w imię tego. W imię Liryki Składu Ostródzkiego wiem, że nie ma co żałować, zawsze będzie coś większego,
I wszystko jasne
To jest podziemie, to jest to konkretne brzmienie LSO robi bang, bang na terenie RTA Kiełas sponsorował hałas Bo to jest gówno ziomek od nas dla was I sceptyku nie dosięgniesz nigdy mego strychu
Chorągiewy
Nie mam czasu na chorągiewy, Zbieram plony bo były siewy, Już frajerstwo wyciąłem z gleby, I nie zmieniło się nic od wtedy,
W końcu
Nie człowieka zdobią szaty lecz szaty zdobi człowiek tak od zarania dziejów i do zamknięcia powiek
Zew
To blask twoich oczu są tak piękne jak natury zew Dzisiaj znów spędzimy z sobą kilka chwil i nie chce nic więcej Kilka słów o pogodzie która przyszła znów I nic więcej kiedy bije mocno serce To blask twoich oczu gdy bije mocno serce
Dziękuje Ci za to
Nie potrafię opisać słowem co czuje gdy widzę wszechświat tak nieskończony. Musiałbym być chyba największym głupcem by w Ciebie nie wierzyć. A ja taki mały mniejszy niż małość mogę patrzyć w górę i wskazywać jak dziecko palcem. Rozrywa mnie coś w środku i nie potrafię dać temu imienia, myślę że to ma coś wspólnego z miłością.