Wracam do formy CMAZ tak jak widzisz

Gdzie są klucze do tych bramek, to złota nie dostane
Gdzie atrament wypisany do rodziny już nad ranem
Gdzie są Ci których nie ma? gdzie jest talent na tych scenach?
Gdzie napisy z mej ulicy na ulicy, które napisała kreda?
Nie zapytam gdzie jest bieda, nie zapytam co sie sprzeda
nie zapytam się kurestwa gdzie jest droga której nie ma
Bębny już walą 10 lat tak wbija w banie
Przycisz tę muzyke, boo coś się zaraz stanie
Społeczniaki, potem wpadną wszystkie ciemniaki
Oni chcą Cię uczyć życia, a życia to same wraki
Ja robię wjazd jak shaggy, nie jak w denze wchodzą haki
Jestem nieuchwytnym celem Vam Dam bez szarpaki
daje Ci znaki, to TDW SIEMA,
Ten wiersz lso oldschool bez wątpienia

Nowy świat brat już mówiłem,
przechodze przez ściany tak realizuje plany
Wracam do formy CMAZ tak jak widzisz
A jak nie ma mnie, to znaczy że musze hajs kminić
Poczekaj chwile przyniose Tobie kawał muzyki
W myśl tej liryki zrobimy tutaj seans spirytysyki
Zabiorę Ciebie tam gdzie nie sięgają ręce,
zabiorę Ciebie tam gdzie jest coś więcej niż tuu

To jest mój teren tutaj nie usłyszysz syren
wejdziesz za daleko to me psy Ci wcisną dile
to jest flow na organach, których ciśnie w to jak w zamach
rozjebie ten system jak araby w stanach

Ej to co wiem dzieciaku, to mogę Ci powiedzieć
że wszyscy co zostali dali z ucha poszli siedzieć
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca
że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza
I pierdole fiskusa, proroka i księdza
Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza
więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań,
Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
Teraz wejdę na tęcze i na niej se zatańczę
Jak perfekt na perfekt dam Ci swoje pomarańcze

rok: 20 maja 2012

źródło: https://www.youtube.com/watch?v=0jhonuSzqnY

Dodaj komentarz