Jeszcze coś
Polegam ziomuś na sobie,
Co mogę powiedzieć, polecam Tobie
Polecam zdrowie koleś!
Nie popychaj śmierci
A diabeł mówi do Ciebie arrivederci
Do skumania wystarczą chęci
chyba że Ciebie świadomość nie kręci
Polegam ziomuś na sobie,
Co mogę powiedzieć, polecam Tobie
Polecam zdrowie koleś!
Nie popychaj śmierci
A diabeł mówi do Ciebie arrivederci
Do skumania wystarczą chęci
chyba że Ciebie świadomość nie kręci
Czy wiesz tyle, ile zjesz? Nie wiem.
Ale możesz więcej, jeśli chcesz.
Bierz to! Matka Ziemia dala, szanuj zwierze,
Ja coś wiem, a nie jak ślepiec wierze,
A z Żywiołami trzymam na sztywno przymierze.
To jest to o czym powie ci liryka LSO,
Kolejny poziom Wtajemniczenia brachu,
CMAZ otwiera się już po zmroku
Wróciłem z 3456 roku
Mówią mi Gogu
Co dziękuje Bogu
Oby do przodu
Fallstart
Dotykam dziś snów, wiem że też tak masz Więc śnij ze mną, graj w to ze mną Nie gra w ciemno, światło Boże jest nade mną , I nad Tobą nie przestaje choć inaczej się wydaje Czasem Ci dziewczę śni potem budź się i żyj!
Rozumieć umiesz
Na skraju naszych dróg, Z ziemią zlewało się tam słońce, Miałem w sobie żar, I czułem się jak nieśmiertelny,
Idziemy tam
Idziemy tam gdzie świeci słońce mocno, zostajemy tam gdzie dobre szczyty rosną Kochamy życie tak że nie chcemy się już cofnąć Idziemy wciąż do przodu by nowego świata dotknąć By się nie potknąć nie stosuj chwytów poniżej pasa
Coś więcej
Jasność, i ciemność. Honor, Imię, Słowo, Ciało Życie, Tętno Prawda…
Zew
To blask twoich oczu są tak piękne jak natury zew Dzisiaj znów spędzimy z sobą kilka chwil i nie chce nic więcej Kilka słów o pogodzie która przyszła znów I nic więcej kiedy bije mocno serce To blask twoich oczu gdy bije mocno serce
Hokus Pokus
Tak! Cele na oku i hokus pokusOgień ma w prochu i wpędzam do lochówRobię pochów tych jebanych szczochówWchodzę bez brechy, nie walę ściechySuko weź na dół się przechylNie jesteś tutaj by gadaćJuż wypierdalaj, bo idę coś nagraćDasz mi tą przestrzeń, konkretny rap dla uniesieńZaraz zrobię tu przesiew A jak masz do mnie pytanie zanotuj w...
Kminić
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza I pierdole fiskusa, proroka i księdza Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań, Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
To 140
Napisy nad głową widzę kiedy wchodzę w te drzwi Za którymi nowy obraz o którym nie wiem nic idę tam rzucam noże bierz mnie jakim stoję Już niczego się nie boję zmierzę się z życia gnojem Ja mam swój plan ziomuś mam swój projekt Ja mam swój plan mam swój projekt
Fajerwerki
Świat nie oszalał tylko ludzie szaleją, Płaczą się śmieją, smucą i później znów są radośni. Za sianem pościg, bo tu tak jest w większości. Nie ma się dziwić się jej bo jesteśmy dorośli. Jesteśmy dorośli! Bo jesteśmy dorośli! A gdy chce szaleje, szaleje, szaleje, szaleje, szaleje!
Kary gitary
Dziś ufać temu wszystkiemu Zrozum sam siebie i innych Nie musi być tu nikt winny A wręcz się ciesz bo chłopaku od innych jesteś też inny
Hator
To są wieści tu od nas chłopaków bez pozerki Nie walimy kosy w nerki to nie w naszym stylu gierki Hipokryci jak pety odgaszamy w popielniczce Będę wolny swoim sercem choćbym miał bym siedzieć w klitce
Nr1
Ta bracie nareszcie bądź też zdrów Tylko nie zjedz zębów dla kilku stów Dla pysznych czeka dół na grób Pokora pozwala przekroczyć próg Muszę porozmyślać gdzie mój buch Dziękuję że żyje, wykonuje ruch Robimy ten rap - tu jest nas dwóch Współpracuje ciało i duch
Fakir
Biorę w ręcę swe życie Pamiętaj, to ono wszystkiego uczy cię Uważaj na gradobicie Tam na szczycie A na dół się długo leci Nie obchodzą mnie twoje śmieci
Kong King
To nie ważne co mówią Że jestem szaleńcem Bo przecież nim jestem Me życie to western western
A my nieśmiertelni
A my nieśmiertelni nas nie da rady zniszczyć Zrozum ten spektakl to rap w głębi mistyk Pocisnę z kurestwem, mój nóż mi nie wystygł Jak nie chcecie obrażeń to nie wchodźcie tutaj pizdy
Powietrzem zatem
Nie od wczoraj brat jestem tu Głowę mam pełną snów Rap ten jest pеłen słów Wszystko jest TDW'u głów
Zapytasz się więc
Źródło to nieśmiertelne jest, jest, Ciesz się życiem doceń jego gest, Kochaj braci całym serduchem Ciesz się buchem i słuchaj muzy z duchem
CMAZ mówi
Nagraj mnie, proszę Kiełas, po raz ostatni. Nie będzie mnie już. Włączysz sobie, by posłuchać…
Hasał
Głęboka wizja, Widziałem oczami avatar, Wiem gdzie jest szatan, Wiem gdzie jest szatan, Widziałem jak przy mnie hasał. Powiedział że zobaczymy się jak będziesz wracał. Będę tam wracał, będę tam wracał.
Czy będziesz tam
Blisko ciebie tak, chciałbym już być Blisko ciebie tak, Ja chciałbym już być