Manewry
Manewry wykonuje w życiu moim bez przerwy
a czy mają sens pokazują to skutki
Pokazują to bliscy i CMAZ listy,
Jestem czysty, nie param się mitem
Nie współgrają ze zgrzytem, nie jaram się hitem,
Jestem tu znowu.
Że widzę oczyma, dziękuję Bogu.
Nie zrobiły wrażenia ceny, fury, PLNy, gangstery i nikt ze sceny,
dążę ku światłu, nie szukam ściemy, merytorykę mam, nie mam tremy,
jakoś leci, powiedzieć dziś chcę ci, bądź gotowy na zamieci,
Nie może mi sprostać nawet Twoja moda.
Otwieram wrota, wchodzę na kota,
Nie może mi sprostać nawet Twoja moda. Godzina młoda, godzina młoda.
Na moim strychu znalazłem w książce wielki świat przygód
A teraz marze o tym aby stal się pełen wygód
Wiem najprościej opierdolić tych co nie moga nic zrobic
Postaraj siebie chłopak jak i innych nie dobić
Abra kadabra niech dziś cemazet coś nagra
Poprowadzi dzieciaka by nie wjebał się do bagna
Hardkor, tak
ja otwieram te wrota
wchodzę na kota
robię to i tamto po nocach
by CMAZw końcu był w dobrych lotach
Kiedy nagrywałem hator
Nie kumam tego amator
Dzisiaj nagrywam niezmiennie
CMAZ leci codziennie […]
Bo ja tu wyznacza ścieżki
Wjeżdża tu kaliber ciężki
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca
że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza
I pierdole fiskusa, proroka i księdza
Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza
więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań,
Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
Powietrzem zatem
Nie od wczoraj brat jestem tu Głowę mam pełną snów Rap ten jest pеłen słów Wszystko jest TDW'u głów
Do tych
CMAZ nagrał rap, nagra jeszcze, jeszcze Kto by tam się przejmował co mówia jakieś leszcze Bo ja jestem, TDW szamanem od zawsze na zawsze straszy z shotgunem
Tak chce
Chociaż było to dawno, pamiętam me stare życie, lecz zostawiłem już za mną Ani myśli mi wracać, ja chce iść przed siebie Przed siebie bo tam czeka przyszłoś
Zew
To blask twoich oczu są tak piękne jak natury zew Dzisiaj znów spędzimy z sobą kilka chwil i nie chce nic więcej Kilka słów o pogodzie która przyszła znów I nic więcej kiedy bije mocno serce To blask twoich oczu gdy bije mocno serce
Manewry
Manewry wykonuje w życiu moim bez przerwy a czy mają sens pokazują to skutki Pokazują to bliscy i CMAZ listy, Jestem czysty, nie param się mitem Nie współgrają ze zgrzytem, nie jaram się hitem,
Na strzępy
Przyszedłem, serca mocą napełnić A wszystkie intencje, muszą się spełnić Nie do tych co chujostwem pragną się chełpić Autopsja kazała to tępić pierdolone sępy Me herce was porwą na strzępy…
Nie czekaj
Jesteś gotów? Na przygodzie życia swego Pójdziesz ze mną W nowe miejsca Tam gdzie jeszcze cię nie było Poznasz ją, tak, Poznasz prawdziwą miłość
Saga trwa
Staram się być jedynym swojego losu właścicielem choć na życia drodze stoi przeszkód wiele Wielu pragnie zrobić z siebie niewolnika cudzych marzeń Czy dasz radę sprostać przeciwieństwom czas pokaże. Więc odpowiedz sobie na pytanie, co jest dla Ciebie naprawdę ważne?
Z cmentarza
Na moim strychu znalazłem w książce wielki świat przygód A teraz marze o tym aby stal się pełen wygód Wiem najprościej opierdolić tych co nie moga nic zrobic Postaraj siebie chłopak jak i innych nie dobić Abra kadabra niech dziś cemazet coś nagra Poprowadzi dzieciaka by nie wjebał się do bagna
Chcesz
Uważaj na zęby bo droga nie tędy Nie chcę tu takiej parszywej gęby Jebać poprawność Mówiłem Ci dawno zasiałem na podwórku ziarno Frajerów widzę na czarno
Męski rap
To jest męski rap, to jest kurewski świat, w którym mój brat teraz luka zza krat Jeden mały krok może zmienić cały świat, tak jak w swoim małym świecie możesz postawić wielki krok
Coś więcej
Jasność, i ciemność. Honor, Imię, Słowo, Ciało Życie, Tętno Prawda…
Zostać tu
Świeci w nas, Cały czas, Słońca blask, Czy już wiesz, Czym jest twoje serce,
8 taktów
Raz - deszcz napierdala, że aż joint zgasł Dwa - jest ze mną i rozumie mnie brat Trzy - szacunek ludzi, respekt do łzy Cztery - za krzywdy mych bliskich kosa w nery Pięć - kocham życie, ostatnią deską nie jest rtęć
Bez odwrotu
Wartość ponad złoto które nie wpierdolisz w komis. Dla kurew, chorągiewek nie istnieje tu kompromis.
CMAZ stereo
LSO na stereo, posłuchaj tego! Już wiesz chcesz czego? To jest moje rodeo, taak CMAZ stereo, stereo
Ten dym
Przyszły wielkie zmiany Łez tysiąc wylanych i tylko cztery ściany Zostały a ty ciemną doliną musisz kroczyć Możesz zrobić wszystko możesz jeszcze się zaskoczyć Twym bogiem się zjednoczyć
Ze 100
Dlatego słuchaj tego rapu CMAZ napędza to, Ty wiesz, że ja zawsze będe, bo na to było powodów chyba kurwa ze sto!
Herakles
Patrzę i widzę coś, co chciałem widzieć zawsze, Skąd jesteś mistrzu? Czy w sercu twym jest Chrystus? To ważne, poważne bo klimaty mam odważne, Jadę starym stylem, LSO gdy podoba ci się to,
CMAZ mówi
Nagraj mnie, proszę Kiełas, po raz ostatni. Nie będzie mnie już. Włączysz sobie, by posłuchać…