Wiesz gdzie skończe?
W psychiatryku,bo zbyt pojebany jestem by ciągle tak żyć tu.
Prosze niech nic tu nic nie pierdoli, bo to człowiek
Tip-tronic, a nie człowiek melancholik
Teraz do tych… co sypali w oczy soli
Przetarłem już łzy, kurwy nic mnie nie boli,
Jadę dalej ejjj, puszczam LSO fale
I nie jestem na ekranie jestem kurwa realem
Nie przychodzę tu z żalem
Niose dumę na klacie w imieniu takich jak my TDW bracie
No i wreszcie, byka za rogi weźcie, a ty sceptyku jeszcze raz jebał pies cie
CMAZ nagrał rap, nagra jeszcze, jeszcze
Kto by tam się przejmował co mówia jakieś leszcze
Bo ja jestem, TDW szamanem od zawsze na zawsze straszy z shotgunem
FATUM? Jakie kurwa fatum, teraz ja rozjebie karty daje jemu ultimatum
Bądź twardy wariat łapy swoje katuj, A później odpoczywaj swoich chwili wypatruj
Mogę iść w przód! mogę iść bez obaw
Tylko Boże mnie prowadź żebym nie sfiksował
W sercu wciąż ważne słowa ale pęka mi glowa,bo nie jest już zdrowa perspektywa różowa
Gorące jest słońce lecz daleko za chmura
Tu na dole padł deszcz zimny klimat sie przesuwa
Już opuszczasz mnie?
I nerw mnie puszcza
W jeden moment z grodu róż czerwonych pojawia się puszcza.
Sine bardzo usta zwiastują co zwiastują,
nałogi niczym grzmoty całe ciało prądem kłują
Z telewizorów energia złych źródeł to potęga,
wirtualny szatan w młodych ludziach się wylęga
Na chodniku worku proszkiem stajesz się małym bożkiem
chwilę słodkie będą mu oddane zamieniając w gorzkie.
Jestem, TDW szamanem od zawsze na zawsze straszy z shotgunem
FATUM? Jakie kurwa fatum, teraz ja rozjebie karty daje jemu ultimatum
Bo ja jestem, TDW szamanem od zawsze na zawsze straszy z shotgunem
rok: 9 października 2016