Wolnym być
Kochać, żeby wolnym być
Idę tam, nie patrzę w tył
Kochać, żeby wolnym być
Kochać, żeby wolnym być
Idę tam, nie patrzę w tył
Kochać, żeby wolnym być
Idę tam, nie patrzę w tył
Kochać, żeby wolnym być
Kochać, żeby wolnym być
Idę tam, nie patrzę w tył
Wystarczyło pomyśleć,
a cały świat wokół by mógł stać się lepszy
lecz prościej było to wszystko pieprzyć
A ludzie są chytrzy jak przyjdzie okazja
Ty chciałeś bym był, chciałeś bym nabrał tej mocy
Poczuj tą Wolność, (wolność, wolność),
Doceń tą godność, (godność, godność),
więc już! Wariat dupę swą rusz
Zaśpiewaj ten refren a razem z łowcą burz
CMAZ doktor dla dusz,
Przypomnij se kim jesteś i zdmuchnij z tego kurz
Nie myślę już czy tęskni tu ktoś,
Jestem tu sam, dobrze to znam
Ja idę wciąż tam, nie cofnę się,
Wiem czego chcę, wiem czego chce…
To jest moja wolność, to jest moje życie,
To jest moja wolność, to jest moja wolność…
Bystrzejszy od chytrych
Jak dźwięki z Syberii to narkotyk, do umysłu przynoszę wytrych. Bystrzejszy od chytrych bystrzejszy od chytrych. W psychodelikach ujrzałem dłoń,wskazała gdzie stał czarny koń.
Godzina młoda
Nie może mi sprostać nawet Twoja moda. Otwieram wrota, wchodzę na kota, Nie może mi sprostać nawet Twoja moda. Godzina młoda, godzina młoda.
Dwa końce
A każdy kij ma przecież dwa końce A noc ma księżyc, A dzień ma słońce Cztery żywioły, wracam ze szkoły Łapy na stoły! Nie jesteś pierwszy, Lecz no mercy, Ile wersji, Tyle awersji, Ja na wkurwieniu, Wszystkie te wersy, Jebac was kurwy, Tani szydercy, Jesteście ciency, To już nic więcej, A wy mieliście być tacy wielcy,
Diary od Dreams 2
Nie chcę widzieć czegoś co nie jest prawdziwym obliczem I nie liczę na farta bo może teraz byłbym o pustych rękach a przecież zdobyłem w czasie wiele słusznych refleksji bez których nie słyszałbyś mnie teraz, duchu…
Chorągiewy
Nie mam czasu na chorągiewy, Zbieram plony bo były siewy, Już frajerstwo wyciąłem z gleby, I nie zmieniło się nic od wtedy,
Widze
Czy czujesz to co ja? Teraz życie mówi: jedziesz! Czy czujesz to co ja, kiedy nie wiesz jak to będzie? Na ręku jest hantel, nie przywiązany kabel W bletce jest towar, a przed nami jest balet. Jebać ten kabaret, ja walę barwy szare. Wkładam całą parę, mam wiarę - to jest darem
Hator
To są wieści tu od nas chłopaków bez pozerki Nie walimy kosy w nerki to nie w naszym stylu gierki Hipokryci jak pety odgaszamy w popielniczce Będę wolny swoim sercem choćbym miał bym siedzieć w klitce
To jest moc
CMAZ produkcja ziomek To jest moc którą daje ci co noc Więc z nami chodź, więc z nami chodź
Fajerwerki
Świat nie oszalał tylko ludzie szaleją, Płaczą się śmieją, smucą i później znów są radośni. Za sianem pościg, bo tu tak jest w większości. Nie ma się dziwić się jej bo jesteśmy dorośli. Jesteśmy dorośli! Bo jesteśmy dorośli! A gdy chce szaleje, szaleje, szaleje, szaleje, szaleje!
supeRnova
Chcieliby cię kupić i sprzedać za grosze Chcieliby usłyszeć od ciebie proszę Chcieliby zrobić z ciebie swoją szmatę Chcieliby cię wjebać jak mięso w armatę Mogliby wiele, ale nie zawsze wszedzię Mogliby być inni, ale tak nie będzię
Z cmentarza
Na moim strychu znalazłem w książce wielki świat przygód A teraz marze o tym aby stal się pełen wygód Wiem najprościej opierdolić tych co nie moga nic zrobic Postaraj siebie chłopak jak i innych nie dobić Abra kadabra niech dziś cemazet coś nagra Poprowadzi dzieciaka by nie wjebał się do bagna
O wiele wyżej
W miejscach zimnych jak lód ludziom serca kruszę Wskazuję im drogę tam gdzie idą po własną duszę Ile światła mam to dam, muzykę w niebiosach słyszę Nie wierzę już w wolność tam gdzie zakrwawione są krzyże Wiecie co naiwniacy, ja patrzę o wiele wyżej
Drewno
Może to tylko jedno co mamy tu, a nie będzie już nic na pewno bo człowiek znika jak popiół wypalając się jak drewno. Jestem na zewnątrz siebie, jestem też i siebie wewnątrz, na zmianę widzę jak jest jasno i ciemno
Herakles
Patrzę i widzę coś, co chciałem widzieć zawsze, Skąd jesteś mistrzu? Czy w sercu twym jest Chrystus? To ważne, poważne bo klimaty mam odważne, Jadę starym stylem, LSO gdy podoba ci się to,
Na drzewach wiatr
To szczęście gdy, czuję Cię tu Bo wszystko, wszystko co mam To Ty, to Ty, o Ty, to Ty, Dziękuje Ci, Dziękuje Ci że jesteś tu Już nigdy, nie zostanę sam, nie zostanę sam,
Kminić
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza I pierdole fiskusa, proroka i księdza Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań, Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
Drzazga
To wszystko byłoby tak proste, gdyby nie parę tych jebanych drobnostek, Do wyobraźni dostęp masz czy stąpacie, czy świadomości nie brak tobie dziś bracie, Pomyśl o czymś więcej niż tylko o sobie,
Czy będziesz tam
Blisko ciebie tak, chciałbym już być Blisko ciebie tak, Ja chciałbym już być
Po co miałbym
Kto by pomyślał o tym co dzisiaj, wczoraj Kto by wiedział na co będzie pora Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć się Lepiej wyciągnąć wnioski zamiast wciąż karać się Nie mam zamiaru chodzić od ściany do ściany I robić jak każecie wy jebane barany
Wędruj
Posłuchaj głosu pośród chaosu, Do przodu figurę posuń Więc żyj jak Kong King. Kong King. Niczego nie bój się już, to jest western (Pokaż kim jesteś)