Spraw tu jest tok, lecz nie jest OK,
tył napęd bok, Syberia szok,
7mil krok, nie mówiąc hop,
za rokiem rok, za loop`em loop,
jeden raz nad, jeden raz pod,
jeden raz do, jeden raz od,
jeden raz w tył, dwa razy w przód,

Umarł już trup, powiódł się trud,
miał być już ląd, miał być już dom,
a nowy set oświetla led,
aranże prze, same konkrety,
Jebać co sądzi i myśli ten kretyn,
co sukces przekłada na wagę kiety,
siedzi zamknięty, a tu rakiety,
prawdziwej świętości żywe portrety,
zmieniacie zwykłe kurwy w kobiety,
za bożków macie też jakieś bzdety,

Wyceniliście swoje skóry,
było słychać piekielne chóry,
nad wasze głowy przyszły chmury
czarne, ani cienia purpury,

Nie chce chałtury,
nie chce otaczać się tymi durniami,
co wciąż będą się wciąż wahać się,
by nawet nie chcieli przekroczyć granic,
tylko potrafią innych ranić,

Proszę pomyśleć powiadam tej pani,
czy odpowiedzialność to zbyt wiele w bani,
wołam o atencje na prostym zakręcie,
połykacie śmierci, wołacie o więcej,

Więcej widzę niż tego co chce,
jak otworzysz te drzwi to zrozumiesz wtedy mnie,
Ile sam dałem, tyle dostałem,
ty ze mnie się śmiałeś, a ja właśnie wtedy nie stałem,
Liczyłem te gwiazdy na niebie, gdy ty się chujostwa naćpałeś,
sam tego chciałeś…

Nie chce, nie chce durniami co… nie chce nie chce durniami co…
więcej widzę niż tego co chce,
jak otworzysz te drzwi to zrozumiesz wtedy mnie,
nie chce, nie chce durniami co… nie chce nie chce durniami co…

rok: 25 września 2019
źródło: https://www.youtube.com/watch?v=jEHz0OGYln0

Dodaj komentarz