Mam tu
Nawet kiedy oni źle życzą mi z
Dziesiątego pietra lepiej widać zachód
Moich widoków nikt nie zasłoni mi
Ty chcesz mam to chodź ja zabiorę cię mym szlakiem
Wiem, że jesteś tym normalnym chcącym wolności chłopakiem
Przemijamy, przemierzamy jeszcze z tym kolejnym trackiem
Grubym łukiem od pozerki wszelkich tekturowych makiet
Dobra prawda nie kosztuje to na chuj się śmieciu prujesz
Mówisz sam o wielkich sprawach, a twój rap to jakiś kawał
Wędruj
Posłuchaj głosu pośród chaosu, Do przodu figurę posuń Więc żyj jak Kong King. Kong King. Niczego nie bój się już, to jest western (Pokaż kim jesteś)
Fajerwerki
Świat nie oszalał tylko ludzie szaleją, Płaczą się śmieją, smucą i później znów są radośni. Za sianem pościg, bo tu tak jest w większości. Nie ma się dziwić się jej bo jesteśmy dorośli. Jesteśmy dorośli! Bo jesteśmy dorośli! A gdy chce szaleje, szaleje, szaleje, szaleje, szaleje!
Pusta trumna
Nie chce odejść z miejsca bez którego żyć nie mogę Minął trzeba spowiedź trzeba rano wstawać z bogiem Kochasz go człowiek wiec nie opuszczaj gardy Jemu zależało byś pokazał jaki jesteś twardy
Miejsce cudów
Miliony myśli w głowie Masz rozsądek miej przy sobie Nie utraci twoja wolność Nie utraci twoje zdrowie Nie utracisz nigdy braci jak się na nich nie rozkraczysz A jak nie wiesz co to znaczy to zapytaj się graczy
Muszę wiedzieć to dziś
Mój demon pomoże mi przejechać przez to bagno jak trzeba to po trupach które poszły dawno na dno na pamiątkę moich wrażeń zawsze spoglądam na zachód słońce wróci znów tu jutro wiec nie musze juz zyc w strachu ze ciemność się nie skończy gdy świadomość się wyłączy ja nie lękam się już o to boże mój Wszechmogący ja nie lękam się bo wiem ze bedziesz czekal...
Licha
Idę tam, bo kradną nam czas chodź tutaj ze mną, nadzieja w nas ja idę tam, chociaż nie widać nas a Ty chodź tutaj ze mną, opadnie mgła
Deszcz
Deszcz nie chce wcale minąćTak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąćDeszcz nie chce wcale minąćTak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąćMoże w stronę gwiazd… To są moi bracia,to jest mój unikat, chcesz to nie znikaTo dla dzieciaków przykład, to są te sceny z życia mordo i westernTo są moje skillsy do tego tu jestem, te...
supeRnova
Chcieliby cię kupić i sprzedać za grosze Chcieliby usłyszeć od ciebie proszę Chcieliby zrobić z ciebie swoją szmatę Chcieliby cię wjebać jak mięso w armatę Mogliby wiele, ale nie zawsze wszedzię Mogliby być inni, ale tak nie będzię
Tekile
Chciałbym tyle lecz na wiele jest za późno dzisiaj Chciałbym tyle lecz w ten sposób nie poznałbym życia A na niebie jest tyle niebieskiego A na niebie jest tyle gwiazd każdego wieczoru Dlatego marzę, marzę, marzę, marzę, marzę, marzę, marzę
Ten dym
Przyszły wielkie zmiany Łez tysiąc wylanych i tylko cztery ściany Zostały a ty ciemną doliną musisz kroczyć Możesz zrobić wszystko możesz jeszcze się zaskoczyć Twym bogiem się zjednoczyć
KW
siła rapem zabija czas przemija a ja muszę nawijać dopóki mogę oddychać, Będę twardo stać iść do przodu i się nie bać a wrogów będę jednym ruchem dymać
Mosty
Tak pachną kwiaty wiosny i twoich włosów kosmyk Żar miłości ostygł, to popalone mosty To popalone mosty
Do góry głowa
Musiałeś O tym usłyszeć inaczej nie byłoby Cię tu A jesteś człowieku Zapraszam do świata gdzie brat wita brata Mijają te lata a my wciąż w marzeniach Bez cienia zwątpienia kto jest kogo nie ma
Drwić
A moje priorytety to nie jakieś bzdety Ja mam w tym konkrety i tyle pięknych rzeczy MAM CEL I MARZENIA, ROBIĘ ATAK NA ŻYCIE Na swoim szczycie oglądam Boga w zachwycie
Wolnym być
Kochać, żeby wolnym być Idę tam, nie patrzę w tył Kochać, żeby wolnym być Kochać, żeby wolnym być Idę tam, nie patrzę w tył
Ze 100
Dlatego słuchaj tego rapu CMAZ napędza to, Ty wiesz, że ja zawsze będe, bo na to było powodów chyba kurwa ze sto!
Daleko będę
Tak dla ścisłości nie wiem co przywita jutro, W razie czego chłopak piona w razie jakby było futro, Żyj dobrą myślą żeby Ci nie było wariat smutno, Jak możesz maluj piękny obraz na swe życie płótno.
Nr1
Ta bracie nareszcie bądź też zdrów Tylko nie zjedz zębów dla kilku stów Dla pysznych czeka dół na grób Pokora pozwala przekroczyć próg Muszę porozmyślać gdzie mój buch Dziękuję że żyje, wykonuje ruch Robimy ten rap - tu jest nas dwóch Współpracuje ciało i duch
Diary of Dreams 1
Może mój Boże w innych planach prowadź mnie, Może będzie tak jak chce, a Ty wiesz jak chce Przecież czujesz co ja mam tu, a muzyka dzięki niej, nie wychodzę z tego transu, i wiesz to bierz ją Nie pierdol mi że słyszałeś już gdzieś to
Rozumieć umiesz
Na skraju naszych dróg, Z ziemią zlewało się tam słońce, Miałem w sobie żar, I czułem się jak nieśmiertelny,