CMAZ CMAZ WPADS
Możesz drwić, ja i tak będę żyć
Pełnią życia bo sam mam tu coś jeszcze do odkrycia
Możesz mówić że nie że to nie tak jak myślę
Ja i tak coś zrobię że wnet nie piśniesz
Te czyny to coś co określa mnie dobitnie
Bo wyjebane mam na twoje ambicje
Bo ja jestem dla siebie najważniejszy
Ostatni i pierwszy który się swym życiem cieszy
Rozumiesz że nie po tych torach suniesz
Gdy zmieni się pogoda Ty jej ciężar unieś
Tak jak słyszysz takiej ciszy trzeba umieć liczyć
Za brak pokory wszystkie skurwysyny nie wyjdą z kiczy
To jest W P A D S ponad czas
Czas jeszcze raz by nie umknęło Ci w las

A moje priorytety to nie jakieś bzdety
Ja mam w tym konkrety i tyle pięknych rzeczy
MAM CEL I MARZENIA, ROBIĘ ATAK NA ŻYCIE
Na swoim szczycie oglądam Boga w zachwycie

Twoja opinia jest dla mnie jak koksu linia
Zdmuchuje ją i tak właśnie cała moc jej mija.


Kiełas, to jest Kiełas

Dodaj komentarz