Bystrzejszy od chytrych
Jak dźwięki z Syberii to narkotyk, do umysłu przynoszę wytrych. Bystrzejszy od chytrych
bystrzejszy od chytrych.
W psychodelikach ujrzałem dłoń,wskazała gdzie stał czarny koń.
Jak dźwięki z Syberii to narkotyk, do umysłu przynoszę wytrych. Bystrzejszy od chytrych
bystrzejszy od chytrych.
W psychodelikach ujrzałem dłoń,wskazała gdzie stał czarny koń.
Na czym stoje, czym się koje, między ziemią Bogiem.
Masz to teraz na tym polega ma wiara.
Mogę stworzyć coś przecież czując ciężar na barach.
Popatrz na mnie teraz tak wyglądam jak sie staram.
Tak wyglądam właśnie kiedy tym co mam param,
Dzięki życiu w hardkorze łeb mam nie od parady,
I nie chodzi o to że nie stworzyłem więcej niż rap,
Stworzyłem coś więcej, odkryło Boga Serce
Dawno temu i nie pytam dzięki czemu
Odpychały mnie od tego maszyny systemu
Bieda i wszystkie kurwy co chciały mnie sprzedać,
Powiedziała moja matka ty musisz się nie dać
Więc nie dam się nigdy, nawet nie dotkną mnie krzywdy.
Krzywdę pamiętaj tworzy tylko człowiek,
Człowiek który umiera przez to co mu powiesz.
Dziś ufać temu wszystkiemu
Zrozum sam siebie i innych
Nie musi być tu nikt winny
A wręcz się ciesz bo chłopaku
od innych jesteś też inny
Musiałeś
O tym usłyszeć inaczej nie byłoby Cię tu
A jesteś człowieku
Zapraszam do świata gdzie brat wita brata
Mijają te lata a my wciąż w marzeniach
Bez cienia zwątpienia kto jest kogo nie ma
Pozdrowienia daję dla całej załogi
Tylko dla wtajemniczonych
Zanim coś powiesz to pomyśl
Wybierz ziomuś dobrą stronę
Pracuj i ciesz się plonem
Otaczaj się prawdziwym gronem
Nie mam czasu na chorągiewy,
Zbieram plony bo były siewy,
Już frajerstwo wyciąłem z gleby,
I nie zmieniło się nic od wtedy,
Będziesz w nim
bo znam a chcę a pragnę nieznanego świata mi co myślą lata mi do niego szedłem latami
Diament Stary
Wytłumaczę ci najprościej czasem trzeba spalić mosty, nie wiedziałem kiedyś tego dziś buduje swe świętości Wielkie mury i filary chwile szczęścia i koszmary,
Drzazga
To wszystko byłoby tak proste, gdyby nie parę tych jebanych drobnostek, Do wyobraźni dostęp masz czy stąpacie, czy świadomości nie brak tobie dziś bracie, Pomyśl o czymś więcej niż tylko o sobie,
Na drzewach wiatr
To szczęście gdy, czuję Cię tu Bo wszystko, wszystko co mam To Ty, to Ty, o Ty, to Ty, Dziękuje Ci, Dziękuje Ci że jesteś tu Już nigdy, nie zostanę sam, nie zostanę sam,
Licha
Idę tam, bo kradną nam czas chodź tutaj ze mną, nadzieja w nas ja idę tam, chociaż nie widać nas a Ty chodź tutaj ze mną, opadnie mgła
Fallstart
Dotykam dziś snów, wiem że też tak masz Więc śnij ze mną, graj w to ze mną Nie gra w ciemno, światło Boże jest nade mną , I nad Tobą nie przestaje choć inaczej się wydaje Czasem Ci dziewczę śni potem budź się i żyj!
Ze 100
Dlatego słuchaj tego rapu CMAZ napędza to, Ty wiesz, że ja zawsze będe, bo na to było powodów chyba kurwa ze sto!
Mistyk
Broń mam w ręku,Używam jej w formie dźwięku,Przed nikim nie mam już lęku,Nie jestem tu cioto dla fejmu,Tylko uzdrawiam ślepych.Nie interesuje mnie przepych,Położyłem już sceptyków na dechy,Kolejne trzy wdechy,Przynoszę kolejne wieści uciechyA system to na wróble strachy,Gram z nim w szachy Broń mam w ręku,Używam jej w formie dźwięku,Przed nikim nie mam już lęku,Nie jestem...
Rozumieć umiesz
Na skraju naszych dróg, Z ziemią zlewało się tam słońce, Miałem w sobie żar, I czułem się jak nieśmiertelny,
Sobą
Nie moge byc z toba Wtedy nie byłbym sobą Nie mozesz byc ze mna Nie chcesz iść w to w ciemno
Van Dam
I jak Juri Gagarin lecę stąd widzę gwiazd milion Dźwięki muzyki me organy są z kliniki Psychiatrycznej LSO ja cieszę się z mej kliki Uparty jak wiking nie porównuj mnie z nikim żadnym pierdoleniem nie popsują się me szyki
Po co miałbym
Kto by pomyślał o tym co dzisiaj, wczoraj Kto by wiedział na co będzie pora Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć się Lepiej wyciągnąć wnioski zamiast wciąż karać się Nie mam zamiaru chodzić od ściany do ściany I robić jak każecie wy jebane barany
Diary of Dreams 1
Może mój Boże w innych planach prowadź mnie, Może będzie tak jak chce, a Ty wiesz jak chce Przecież czujesz co ja mam tu, a muzyka dzięki niej, nie wychodzę z tego transu, i wiesz to bierz ją Nie pierdol mi że słyszałeś już gdzieś to
Miejsce cudów
Miliony myśli w głowie Masz rozsądek miej przy sobie Nie utraci twoja wolność Nie utraci twoje zdrowie Nie utracisz nigdy braci jak się na nich nie rozkraczysz A jak nie wiesz co to znaczy to zapytaj się graczy
Saga trwa
Staram się być jedynym swojego losu właścicielem choć na życia drodze stoi przeszkód wiele Wielu pragnie zrobić z siebie niewolnika cudzych marzeń Czy dasz radę sprostać przeciwieństwom czas pokaże. Więc odpowiedz sobie na pytanie, co jest dla Ciebie naprawdę ważne?
Zew
To blask twoich oczu są tak piękne jak natury zew Dzisiaj znów spędzimy z sobą kilka chwil i nie chce nic więcej Kilka słów o pogodzie która przyszła znów I nic więcej kiedy bije mocno serce To blask twoich oczu gdy bije mocno serce
Nie czekaj
Jesteś gotów? Na przygodzie życia swego Pójdziesz ze mną W nowe miejsca Tam gdzie jeszcze cię nie było Poznasz ją, tak, Poznasz prawdziwą miłość
Nie pierwszy raz
Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Jesteś jak obraz i jak zwierzem czasem teżNamalowałem Cię i urodziłem Cię też,Nie pierwszy raz, nie pierwszy razTaki to cud, że gram bez nut,Pełen snów topi się lód Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Nie...
Herakles
Patrzę i widzę coś, co chciałem widzieć zawsze, Skąd jesteś mistrzu? Czy w sercu twym jest Chrystus? To ważne, poważne bo klimaty mam odważne, Jadę starym stylem, LSO gdy podoba ci się to,
Ile nocy
Ile nocy W których mówił do mnie księżyc, Ile wiary we mnie Że to zwyciężę