Nie myślę już
Nie myślę już czy tęskni tu ktoś,
Jestem tu sam, dobrze to znam
Ja idę wciąż tam, nie cofnę się,
Wiem czego chcę, wiem czego chce…
To jest moja wolność, to jest moje życie,
To jest moja wolność, to jest moja wolność…
Nie myślę już czy tęskni tu ktoś,
Jestem tu sam, dobrze to znam
Ja idę wciąż tam, nie cofnę się,
Wiem czego chcę, wiem czego chce…
To jest moja wolność, to jest moje życie,
To jest moja wolność, to jest moja wolność…
Nie potrafię opisać słowem co czuje gdy widzę wszechświat tak nieskończony.
Musiałbym być chyba największym głupcem by w Ciebie nie wierzyć. A ja taki mały mniejszy niż małość mogę patrzyć w górę i wskazywać jak dziecko palcem. Rozrywa mnie coś w środku i nie potrafię dać temu imienia, myślę że to ma coś wspólnego z miłością.
Człowiek czynu
I raz, dwa, trzy spokój w moim duchu Trzy dwa raz patrz czy robią se seppuku Ja nie potrzebuje nauk, Spektakl życie to mój nałóg
Dwa końce
A każdy kij ma przecież dwa końce A noc ma księżyc, A dzień ma słońce Cztery żywioły, wracam ze szkoły Łapy na stoły! Nie jesteś pierwszy, Lecz no mercy, Ile wersji, Tyle awersji, Ja na wkurwieniu, Wszystkie te wersy, Jebac was kurwy, Tani szydercy, Jesteście ciency, To już nic więcej, A wy mieliście być tacy wielcy,
Tylko Dla Wtajemniczonych
Pozdrowienia daję dla całej załogi Tylko dla wtajemniczonych Zanim coś powiesz to pomyśl Wybierz ziomuś dobrą stronę Pracuj i ciesz się plonem Otaczaj się prawdziwym gronem
Kminić
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza I pierdole fiskusa, proroka i księdza Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań, Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
Z gliny
Póki jest mój rap grany Póki jesteś tym aniołem, będę kochał Cię kochanie. Będziesz żył sam szczęśliwy póki jesteś życia fanem Będziesz żył szczęśliwy póki nie podetniesz żyły Dla chwili można tyle zrobić, dla Miłości i Wolności tyle zdobyć,
Tak chce
Chociaż było to dawno, pamiętam me stare życie, lecz zostawiłem już za mną Ani myśli mi wracać, ja chce iść przed siebie Przed siebie bo tam czeka przyszłoś
Hator
To są wieści tu od nas chłopaków bez pozerki Nie walimy kosy w nerki to nie w naszym stylu gierki Hipokryci jak pety odgaszamy w popielniczce Będę wolny swoim sercem choćbym miał bym siedzieć w klitce
8 taktów
Raz - deszcz napierdala, że aż joint zgasł Dwa - jest ze mną i rozumie mnie brat Trzy - szacunek ludzi, respekt do łzy Cztery - za krzywdy mych bliskich kosa w nery Pięć - kocham życie, ostatnią deską nie jest rtęć
Mosty
Tak pachną kwiaty wiosny i twoich włosów kosmyk Żar miłości ostygł, to popalone mosty To popalone mosty
Okaże
Całe życie z głową w chmurach marze, Tam zabiorę Cię następnym razem A co będzie to przyszłość okaże Może będziemy to mogli wejrzeć razem
Łowcą burz
więc już! Wariat dupę swą rusz Zaśpiewaj ten refren a razem z łowcą burz CMAZ doktor dla dusz, Przypomnij se kim jesteś i zdmuchnij z tego kurz
Muszę wiedzieć to dziś
Mój demon pomoże mi przejechać przez to bagno jak trzeba to po trupach które poszły dawno na dno na pamiątkę moich wrażeń zawsze spoglądam na zachód słońce wróci znów tu jutro wiec nie musze juz zyc w strachu ze ciemność się nie skończy gdy świadomość się wyłączy ja nie lękam się już o to boże mój Wszechmogący ja nie lękam się bo wiem ze bedziesz czekal...
Chcesz
Uważaj na zęby bo droga nie tędy Nie chcę tu takiej parszywej gęby Jebać poprawność Mówiłem Ci dawno zasiałem na podwórku ziarno Frajerów widzę na czarno
Uśpieni
Znalazłem tą drogę, już Tu JESTEM, Niebo jest niebieskie Matka Ziemia pozwala mi oddychać Wejdź do lasu i sprawdź co tam słychać, Po to mam ręce, by podnosić je w górę zrób to też jeśli mocno mnie czujesz,
Dziękuje Ci za to
Nie potrafię opisać słowem co czuje gdy widzę wszechświat tak nieskończony. Musiałbym być chyba największym głupcem by w Ciebie nie wierzyć. A ja taki mały mniejszy niż małość mogę patrzyć w górę i wskazywać jak dziecko palcem. Rozrywa mnie coś w środku i nie potrafię dać temu imienia, myślę że to ma coś wspólnego z miłością.
Męski rap
To jest męski rap, to jest kurewski świat, w którym mój brat teraz luka zza krat Jeden mały krok może zmienić cały świat, tak jak w swoim małym świecie możesz postawić wielki krok
Semtex
Hej Mordo bądź silny, bo przed Tobą droga długa. Będą lepsze dni jeśli już były te gorsze, *** Rób jak wolisz bo na pozór do niczego nikt nie zmusza, tylko system ludzi rucha, że brakuje im w celsjuszach. Pozór, kurwa nie masz wrogów, życie nie ma scenariusza.
Hasał
Głęboka wizja, Widziałem oczami avatar, Wiem gdzie jest szatan, Wiem gdzie jest szatan, Widziałem jak przy mnie hasał. Powiedział że zobaczymy się jak będziesz wracał. Będę tam wracał, będę tam wracał.
Słuchaj głosu
Słuchaj głosu swego serca, On wibracje zwiększa, Powiedz jak Ciebie mam kochać dziś
Skutki uboczne
Gdy przychodzi w końcu czas, abym coś napisał, przychodzi też czas abym cieszył się z życia, chcę cieszyć się z niego chcę pojechać coś pięknego WPADS w imię tego. W imię Liryki Składu Ostródzkiego wiem, że nie ma co żałować, zawsze będzie coś większego,