Gdybyś pozwolił mi ogarnąć myśli i zrozumieć coś więcej może by było prościej spojrzeć i znaleźć jakiś rozsądny punkt. I mógłbym dalej być sobą, robić to co wszyscy inni robią codziennie. A niekiedy zdarzają mi się chwilę kompletnie inne i noce bezsenne w których myślach nie mylisz tej chwili.

Wiem że może na końcu świata jest ktoś kto właśnie teraz pisze o tym bo myśli bardzo podobnie ale to przecież tylko instynkt. Nie potrafię opisać słowem co czuje gdy widzę wszechświat tak nieskończony.
Musiałbym być chyba największym głupcem by w Ciebie nie wierzyć. A ja taki mały mniejszy niż małość mogę patrzyć w górę i wskazywać jak dziecko palcem. Rozrywa mnie coś w środku i nie potrafię dać temu imienia, myślę że to ma coś wspólnego z miłością. Wprost zniewala mnie ta bezsilność. A mógłbym ogarnąć myśli i stanąć tak stabilnie i poczuć tą stabilność na wietrze i właśnie wtedy staje się moim wodzem.

Raz po raz bronię się i atakuje, tutaj gdzie żyje innych w panice, zawiści o pieniądze a nie kiedy władzę.
Ścieżkami po trupach idą i nawet dobrze się z tym mają. Nie mniej jednak nie zmienię tego zjadając zęby a tylko to że jestem sobą pozwala mi być spokojnym.

I DZIĘKUJE CI ZA TO.

Dodaj komentarz