supeRnova
Chcieliby cię kupić i sprzedać za grosze
Chcieliby usłyszeć od ciebie proszę
Chcieliby zrobić z ciebie swoją szmatę
Chcieliby cię wjebać jak mięso w armatę
Mogliby wiele, ale nie zawsze wszedzię
Mogliby być inni, ale tak nie będzię
Broń mam w ręku,Używam jej w formie dźwięku,Przed nikim nie mam już lęku,Nie jestem tu cioto dla fejmu,Tylko uzdrawiam ślepych.Nie interesuje mnie przepych,Położyłem już sceptyków na dechy,Kolejne trzy wdechy,Przynoszę kolejne wieści uciechyA system to na wróble strachy,Gram z nim w szachy Broń mam w ręku,Używam jej w formie dźwięku,Przed nikim nie mam już lęku,Nie jestem…
Read More
Mam receptę na dół
To jest czas na dobre brzmienie Zostaw za sobą dzieciak całe brzmienie Gdzieś z tyłu twa przestrzeń, patrz jest marzeniem Gdy śpisz, duchy mówią mi dziś Leć wzwyż, z muzyką znów kiedy śpisz
Męski rap
To jest męski rap, to jest kurewski świat, w którym mój brat teraz luka zza krat Jeden mały krok może zmienić cały świat, tak jak w swoim małym świecie możesz postawić wielki krok
Tego Ci życzę
CMAZ otwiera się już po zmroku Wróciłem z 3456 roku Mówią mi Gogu Co dziękuje Bogu Oby do przodu
KW
siła rapem zabija czas przemija a ja muszę nawijać dopóki mogę oddychać, Będę twardo stać iść do przodu i się nie bać a wrogów będę jednym ruchem dymać
Diary of Dreams 1
Może mój Boże w innych planach prowadź mnie, Może będzie tak jak chce, a Ty wiesz jak chce Przecież czujesz co ja mam tu, a muzyka dzięki niej, nie wychodzę z tego transu, i wiesz to bierz ją Nie pierdol mi że słyszałeś już gdzieś to
Miejsce cudów
Miliony myśli w głowie Masz rozsądek miej przy sobie Nie utraci twoja wolność Nie utraci twoje zdrowie Nie utracisz nigdy braci jak się na nich nie rozkraczysz A jak nie wiesz co to znaczy to zapytaj się graczy
Na peryferiach
Tak wiele upłynęło wody, Tak wiele krwi i niewoli W świecie niedoli, symboliki memento mori Szydercy są właśnie w euforii Ale gdzieś słychać piosenkę Glory, piosenkę Glory Do tych najtwardszych przyjdą też zmory, A natura nie mówi nikomu sorry, Pokazała mi DMT wzory jako algorytm
Bugi ługi
Skandal banda LSO, słyszałeś o niej gdzieś już Goni nowy projekt do ślepych mam pare słów Czarne fatum jest obok i nie szukaj tu podtekstów Bo mam dość o tym gównie w bibliotece swoich wersów Bo mam dość tłumaczenia o mym muzykalnym sercu Nie potrzebne mi sześć Merców by uciszyć tych szyderców
Nie pierwszy raz
Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Jesteś jak obraz i jak zwierzem czasem teżNamalowałem Cię i urodziłem Cię też,Nie pierwszy raz, nie pierwszy razTaki to cud, że gram bez nut,Pełen snów topi się lód Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Nie...
Drwić
A moje priorytety to nie jakieś bzdety Ja mam w tym konkrety i tyle pięknych rzeczy MAM CEL I MARZENIA, ROBIĘ ATAK NA ŻYCIE Na swoim szczycie oglądam Boga w zachwycie
Co dał to mam
A nowy dzień jak co dzień przyszedł i przyniósł nam, Życia dar, co dał to dam, co dał to dam, Bracia i siostry Wam, życia dar, co dał to dam, Bracia i siostry Wam, Spójrzcie tam, żaden z Was nie jest sam,
To jest moc
CMAZ produkcja ziomek To jest moc którą daje ci co noc Więc z nami chodź, więc z nami chodź
Kminić
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza I pierdole fiskusa, proroka i księdza Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań, Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
Nie myślę już
Nie myślę już czy tęskni tu ktoś, Jestem tu sam, dobrze to znam Ja idę wciąż tam, nie cofnę się, Wiem czego chcę, wiem czego chce... To jest moja wolność, to jest moje życie, To jest moja wolność, to jest moja wolność...
Z cmentarza
Na moim strychu znalazłem w książce wielki świat przygód A teraz marze o tym aby stal się pełen wygód Wiem najprościej opierdolić tych co nie moga nic zrobic Postaraj siebie chłopak jak i innych nie dobić Abra kadabra niech dziś cemazet coś nagra Poprowadzi dzieciaka by nie wjebał się do bagna
Kary gitary
Dziś ufać temu wszystkiemu Zrozum sam siebie i innych Nie musi być tu nikt winny A wręcz się ciesz bo chłopaku od innych jesteś też inny
Dziękuje Ci za to
Nie potrafię opisać słowem co czuje gdy widzę wszechświat tak nieskończony. Musiałbym być chyba największym głupcem by w Ciebie nie wierzyć. A ja taki mały mniejszy niż małość mogę patrzyć w górę i wskazywać jak dziecko palcem. Rozrywa mnie coś w środku i nie potrafię dać temu imienia, myślę że to ma coś wspólnego z miłością.
CMAZ mówi
Nagraj mnie, proszę Kiełas, po raz ostatni. Nie będzie mnie już. Włączysz sobie, by posłuchać…
Niewolnica
Ty chciałeś bym był, chciałeś bym nabrał tej mocy Poczuj tą Wolność, (wolność, wolność), Doceń tą godność, (godność, godność),
Enter
CMAZ wciska enter, odbezpiecza niebezpieczną pętlę Teraz wchodzi gangsta-rap, bo mam kurwa na to lote Samolotem wypierdalam się jak w World Trade Center Wciskam enter i kod Reason odbezpiecza mocną pętlę Mam piosenkę skurwysynki co czujecie do mnie spinki Mam lirykę dziś dla ludzi, którym ten rap się nie nudzi