Z cmentarza
Na moim strychu znalazłem w książce wielki świat przygód
A teraz marze o tym aby stal się pełen wygód
Wiem najprościej opierdolić tych co nie moga nic zrobic
Postaraj siebie chłopak jak i innych nie dobić
Abra kadabra niech dziś cemazet coś nagra
Poprowadzi dzieciaka by nie wjebał się do bagna
Na peryferiach
Tak wiele upłynęło wody, Tak wiele krwi i niewoli W świecie niedoli, symboliki memento mori Szydercy są właśnie w euforii Ale gdzieś słychać piosenkę Glory, piosenkę Glory Do tych najtwardszych przyjdą też zmory, A natura nie mówi nikomu sorry, Pokazała mi DMT wzory jako algorytm
Dziękuje Ci za to
Nie potrafię opisać słowem co czuje gdy widzę wszechświat tak nieskończony. Musiałbym być chyba największym głupcem by w Ciebie nie wierzyć. A ja taki mały mniejszy niż małość mogę patrzyć w górę i wskazywać jak dziecko palcem. Rozrywa mnie coś w środku i nie potrafię dać temu imienia, myślę że to ma coś wspólnego z miłością.
Powietrzem zatem
Nie od wczoraj brat jestem tu Głowę mam pełną snów Rap ten jest pеłen słów Wszystko jest TDW'u głów
Zostać tu
Świeci w nas, Cały czas, Słońca blask, Czy już wiesz, Czym jest twoje serce,
Do zobaczenia tez
Z natury księgi on wszystko Ci daje od ręki, Więc pomyśl jeśli tylko możesz, to zrobić Nie patrz na innych bo inni już dawno się czują niewinni
Słuchaj głosu
Słuchaj głosu swego serca, On wibracje zwiększa, Powiedz jak Ciebie mam kochać dziś
Serce
Otworzę ci Serce Na pamiątkę byłeś ze mną nie od wczoraj Odpowiednia jest już pora By zaśpiewać mordo sto lat!
No to tak
Gdzie iść i co mogę, wszystko co wokół jest przecież dla ciebie, wystarczy ziomek pokochać siebie, Jak zrobisz znów ruchy po których żałujesz, możesz przeprosić, może ktoś podziękuje,
Popadam w sen
Jestem tu znowu. Że widzę oczyma, dziękuję Bogu. Nie zrobiły wrażenia ceny, fury, PLNy, gangstery i nikt ze sceny, dążę ku światłu, nie szukam ściemy, merytorykę mam, nie mam tremy, jakoś leci, powiedzieć dziś chcę ci, bądź gotowy na zamieci,
Flow odmieńca
Czy wiesz tyle, ile zjesz? Nie wiem. Ale możesz więcej, jeśli chcesz. Bierz to! Matka Ziemia dala, szanuj zwierze, Ja coś wiem, a nie jak ślepiec wierze, A z Żywiołami trzymam na sztywno przymierze. To jest to o czym powie ci liryka LSO, Kolejny poziom Wtajemniczenia brachu,
Mosty
Tak pachną kwiaty wiosny i twoich włosów kosmyk Żar miłości ostygł, to popalone mosty To popalone mosty
Z cmentarza
Na moim strychu znalazłem w książce wielki świat przygód A teraz marze o tym aby stal się pełen wygód Wiem najprościej opierdolić tych co nie moga nic zrobic Postaraj siebie chłopak jak i innych nie dobić Abra kadabra niech dziś cemazet coś nagra Poprowadzi dzieciaka by nie wjebał się do bagna
Spektakl
Nie zapomnij nigdy o tym co jest piękne Koszmary przeklęte Upadki i wzloty Problemy i kłopoty idą w parze Też poznałem różne twarze Krzywe maski i szydercze oklaski
Lecę
Pozwól mi sobą być, tylko tak zdobędę szczyt Pozwól mi robić to, co chce Co dobrem, złem ja już coś o tym wiem Nieraz upadłem przecież, lecz wstałem i dalej w świat lecę
Nie płacz już
W TDW ziomek napisach, a w CMAZ ziomek napisach Jesteś, jak umiesz to czytaj, Spokojnie oddychaj Okna na świat nie zamykaj
Do tych
CMAZ nagrał rap, nagra jeszcze, jeszcze Kto by tam się przejmował co mówia jakieś leszcze Bo ja jestem, TDW szamanem od zawsze na zawsze straszy z shotgunem
Sobą
Nie moge byc z toba Wtedy nie byłbym sobą Nie mozesz byc ze mna Nie chcesz iść w to w ciemno
Drzazga
To wszystko byłoby tak proste, gdyby nie parę tych jebanych drobnostek, Do wyobraźni dostęp masz czy stąpacie, czy świadomości nie brak tobie dziś bracie, Pomyśl o czymś więcej niż tylko o sobie,
Drewno
Może to tylko jedno co mamy tu, a nie będzie już nic na pewno bo człowiek znika jak popiół wypalając się jak drewno. Jestem na zewnątrz siebie, jestem też i siebie wewnątrz, na zmianę widzę jak jest jasno i ciemno
Widze
Czy czujesz to co ja? Teraz życie mówi: jedziesz! Czy czujesz to co ja, kiedy nie wiesz jak to będzie? Na ręku jest hantel, nie przywiązany kabel W bletce jest towar, a przed nami jest balet. Jebać ten kabaret, ja walę barwy szare. Wkładam całą parę, mam wiarę - to jest darem