To co od nas chciałeś, niby głos podziemia, Domek z kart, chorągiewa to nie nasz do widzenia! Mordo masz marzenia, Odcisk od parzenia, łapy od ważenia Twardy grunt wrażenia
CMAZ stereo
LSO na stereo, posłuchaj tego! Już wiesz chcesz czego? To jest moje rodeo, taak CMAZ stereo, stereo
Kminić
To co wiem przyjacielu, to ci powiem wprost od serca że wszystko co zdobędziesz, wiedz nie może być jak twierdza I pierdole fiskusa, proroka i księdza Pierdole celebrytów to jest mentalna nędza więc zagłębiam się w przestrzeń widzę tysiące rozwiązań, Pielęgnuje swą tożsamość tak jak drzewko bonsai
Płonie
W każdej chwili czuje Cię w mym sercu które płonie, podaj mi dłonie, Kochanie obojętnie co się stanie, obojętnie co będzie to Ja Kocham Cię
Godzina młoda
Nie może mi sprostać nawet Twoja moda. Otwieram wrota, wchodzę na kota, Nie może mi sprostać nawet Twoja moda. Godzina młoda, godzina młoda.
Diament Stary
Wytłumaczę ci najprościej czasem trzeba spalić mosty, nie wiedziałem kiedyś tego dziś buduje swe świętości Wielkie mury i filary chwile szczęścia i koszmary,
Każde drzwi
Respektuj słowo ziomuś które sam wypowiesz I te Czyny które zrobisz tam przed bogiem sam odpowiesz Dobrze wiesz co masz robić Dobrze wiesz czego nie A jak masz wątpliwości o to nie pytaj się mnie
Tego Ci życzę
CMAZ otwiera się już po zmroku Wróciłem z 3456 roku Mówią mi Gogu Co dziękuje Bogu Oby do przodu
Na pewno
Wiesz to na pewno Wiesz to na pewno Po tylu latach uderzyłeś w sprawy sedno Coś powiedziało mi wstań zrób to tak! To jest moja droga i mam pełen bak
To te bity
Z ulicy kreda znika, bo deszcz w nią przenika. Tylko nie te trzy litery bo to jest unikat. Wiesz, przecież wiesz że ja wyjebane mam
CMAZ na wizji
[Gog]Cmaz na wizji, chuj w dupe hipokryzjiA teraz chillout a więc jestem busyMamy w chuj mocy, mamy w chuj mocyA kto pierdoli ploty, chuj w te cioty Chuj w te cioty, małolatki robią ze mną fotyJestem tu z Tobą, mała starczy jeden dotykTrudna młodzież słucha tego, bo nie miała lekkoPozdrawiam świrów i hardkoru sektorMa wiedzieć,...
Nie pierwszy raz
Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Jesteś jak obraz i jak zwierzem czasem teżNamalowałem Cię i urodziłem Cię też,Nie pierwszy raz, nie pierwszy razTaki to cud, że gram bez nut,Pełen snów topi się lód Pewnego ranka obudziłem sięByło tak jakbym był tu nie pierwszy raz,Tak… Nie pierwszy raz.Nie...
Niewolnica
Ty chciałeś bym był, chciałeś bym nabrał tej mocy Poczuj tą Wolność, (wolność, wolność), Doceń tą godność, (godność, godność),
Deszcz
Deszcz nie chce wcale minąćTak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąćDeszcz nie chce wcale minąćTak chciałbyś ja chciałbym daleko stąd odpłynąćMoże w stronę gwiazd… To są moi bracia,to jest mój unikat, chcesz to nie znikaTo dla dzieciaków przykład, to są te sceny z życia mordo i westernTo są moje skillsy do tego tu jestem, te...
A było pomyśleć
Wystarczyło pomyśleć, a cały świat wokół by mógł stać się lepszy lecz prościej było to wszystko pieprzyć A ludzie są chytrzy jak przyjdzie okazja
Słuchaj głosu
Słuchaj głosu swego serca, On wibracje zwiększa, Powiedz jak Ciebie mam kochać dziś
Drwić
A moje priorytety to nie jakieś bzdety Ja mam w tym konkrety i tyle pięknych rzeczy MAM CEL I MARZENIA, ROBIĘ ATAK NA ŻYCIE Na swoim szczycie oglądam Boga w zachwycie
Kaliber ciężki
Kiedy nagrywałem hator Nie kumam tego amator Dzisiaj nagrywam niezmiennie CMAZ leci codziennie [...] Bo ja tu wyznacza ścieżki Wjeżdża tu kaliber ciężki
Do tych
CMAZ nagrał rap, nagra jeszcze, jeszcze Kto by tam się przejmował co mówia jakieś leszcze Bo ja jestem, TDW szamanem od zawsze na zawsze straszy z shotgunem
Bystrzejszy od chytrych
Jak dźwięki z Syberii to narkotyk, do umysłu przynoszę wytrych. Bystrzejszy od chytrych bystrzejszy od chytrych. W psychodelikach ujrzałem dłoń,wskazała gdzie stał czarny koń.
O wiele wyżej
W miejscu zimnym jak lód ludziom serca kruszę Wskazuję im drogę tam, gdzie idą po własną duszę Ile światła mam to dam, muzykę w niebiosach słyszę Nie wierze już w wolność tam gdzie zakrwawione są krzyże Wiecie co naiwniacy? Ja patrze o wiele wyżej, a wiele niżej znam go dobrze byłem jego najbliżej