Część I
Jesień dwadzieścia dwadzieścia,
o dobrych wieściach
Ten rap zapuść wjeżdża papu,
hejter znowu chce apapu
Jestem w fachu, jesteś brachu,
nie mam już przed niczym strachu
Z mego dachu daje koncert, nie dogoni mnie ich porche
Dni są lepsze, dni są gorsze za me słowo ręcze torsem
A więc już! Wariat dupę swą rusz
Zaśpiewaj ten refren a razem z łowcą burz
CMAZ doktor dla dusz,
Przypomnij se kim jesteś i zdmuchnij z tego kurz
Część II
Cał moc, jedziemy tym wozem w przód
To nie jest miód, na drodze tysiące kłód
Odwiedzam Mazury cud,
Przyrody chłód, to losu głód
Tam żyje duch,
On do mnie mówi, bym został z nim już
Chwilę potem, wzleciałem do góry nad chmury
I już nie wracałem do domu bo jestem z prawdziwego domu
Syberia Ziomuś!
Chwilę potem, wzleciałem do góry nad chmury
I już nie wracałem do domu bo jestem z prawdziwego domu
rok: 12 Listopada 2020
źródło: https://www.youtube.com/watch?v=jI9kN1o6F0E