Broń mam w ręku,
Używam jej w formie dźwięku,
Przed nikim nie mam już lęku,
Nie jestem tu cioto dla fejmu,
Tylko uzdrawiam ślepych.
Nie interesuje mnie przepych,
Położyłem już sceptyków na dechy,
Kolejne trzy wdechy,
Przynoszę kolejne wieści uciechy
A system to na wróble strachy,
Gram z nim w szachy
Broń mam w ręku,
Używam jej w formie dźwięku,
Przed nikim nie mam już lęku,
Nie jestem tu cioto dla fejmu,
Tylko uzdrawiam ślepych.
Nie interesuje mnie przepych,
Położyłem już sceptyków na dechy,
Kolejne trzy wdechy,
Przynoszę kolejne wieści uciechy
A system to na wróble strachy,
Gram z nim w szachy
Lecę na moim kawasaki co’z i’m lucky
Manetka na dół, jebać ten padół.
To mój Mistyk, piszę do Stwórcy listy
Rządza lasy, rządzą lasy,
Przekaz nie jest dla kasy
Bo to mój Mistyk, piszę do Stwórcy listy
Eeej nie musisz trzymać mnie za rękę bo…
Jestem tu, pełen snów, rozumiesz mnie bez słów.
Tylko narzędzie w rękach stwórcy,
Co za różnica, co mówią wszyscy głupcy.
To nigdy nie było nigdy ważne,
Ja widzę na niebie wielką gwiazdę
rok: 20 października 2020
źródło: https://www.youtube.com/watch?v=n106jyIYBT0